Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą warszawa

sylwestrowe szalenstwo...

Pożegnaliśmy rok 2007 imprezą w pod Warszawskiej "Kobyłce" (nie to nie kobieta, nie mężczyzna, ani nie pseudonim artystyczny... to miejscowość...) dowod: jak było ? czy było świetnie? czy może fenomenalnie ? jeszcze inaczej... było genialnie... w mojej ocenie to był strzał w 10tke, silna "ekypa" (kolejne części tego serialu będą właśnie o nas) szturmowaliśmy dom "gościnny" Kaliego o godzine 21, powrocilismy "zwyciesko" wrocilismy o 8-9 rano... perfect... tance, hulanka, swawole... wszystko co lubimy (my STUDENTY)... och... przypomnialo mi sie fotki jakies trzeba zorganizowac... abyscie mogli sami to ocenic... ale poki co wierzcie mi na slowo: szczerze sie dobrze bawilem... i to chyba nie tylko ja... ;)

Remont trwa...

Hihihi... Tak tak, remont trwa ! to już drugi tydzien... znowu udało się wyjście do Remontu na karaoke... Jejku, ludzie (!!) żebyście wiedzieli jaki tam jest "szał" !!! Coś fenomenalnego ! Atmosfera klubu jest świetna, ludzie w jednej sali tańczą (akurat muzyka którą puszcza dj to nie jest coś co lubie, ale czasami można sie w ten sposób pobawić), a w drugiej Marcin prowadzi Karaoke... w miarę kameralnie - max 20 osób w sali, duży rzutnik, stoły, ławy piłkarzyki, i dwie kolumny... a co najważniejsze: nikt nie ma oporów żeby zaśpiewać. Każdy przed śpiewaniem na zachętę dostaje oklaski i schodząc "ze sceny" również... coś pięknego. jeśli ktoś chce to może drzeć się na całe gardło, a jeśli ktoś "umi" śpiewać to śpiewa. aajj... to trzeba zobaczyć... tego słowami sie nie opisze... a najważniejsze w tym całym wyjsciu jest to że mogę się z Nią spotkać...